|
|
|
|
|
|
| ||||
|
Przed
szkoła, dwóch wyrostków: -Masz, pal. -Nie, ja nie pale. -No masz. -Nie no, naprawdę... -No masz, bo nauczyciel poczuje od ciebie wódkę.
Młody
nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka
wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko
klucz od sali. Mąż
odwozi do szpitala rodzącą żonę
- nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: Na
lekcji plastyki dzieci rysują sporty zimowe. Nauczycielka podchodzi do ławki
Adasia, siedzącego przed czystą kartką. Biegnie
Jasio z kanistrem na stację benzynową. Dobiega zdyszany i prosi do pełna.
Sprzedawca pyta: - Adasiu,
dlaczego zjadłeś ciastko przeznaczone dla Kasi? Na
lekcji polskiego: - Synku,
poprawisz kiedyś tę pałę z matematyki? - Wiesz,
mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły i pani za karę wysłała go do
domu! | |||||
|
|